Rodos z dzieckiem – przewodnik na rodzinne potrzeby

Mieliśmy w tym roku naprawdę sporo szczęścia – przynajmniej do wyjazdów. Udało nam się spędzić na greckiej wyspie Rodos w sumie 3 tygodnie. Dziś więc pokażę Ci miejsca, w których naprawdę fajnie jest spędzić czas z dzieckiem. Może zastanawiasz się gdzie wyruszyć w kolejnym sezonie? Jesień i zima to fantastyczny czas na planowanie wyjazdów – zwłaszcza kiedy za oknem ciemno i pada. 😉

Wyjazd na Rodos wyszedł nam naprawdę dużym przypadkiem. Potrzebowaliśmy słońca, a ono do Trójmiasta wcale nie chciało przyjść. 😉 Zaczęliśmy więc go szukać… i wtedy znajomy polecił nam Rodos.

Od razu powiem, że nie jestem ekspertem od Grecji, ale może mój wpis zachęci Cię do wybrania się gdzieś dalej z dziećmi i pomoże Ci w zorganizowaniu Twoich wymarzonych wakacji na Rodos. 🙂 Ja też zawsze szukam inspiracji w sieci – zebrałam więc miejsca, w których ciekawie będzie i dla dziecka i dla rodzica.

RODOS

Wyspa Rodos położona jest na granicy dwóch kontynentów: Europy i Azji, choć geograficznie to już Azja – bliżej stąd do Turcji, niż do Aten, stolicy kraju. 😉 Nazywana jest wyspą słońca, wcale mnie to nie dziwi, bo słonecznych dni jest tu aż 320 (dla porównania napiszę, że w Polsce mamy ich 66 – 90 w zależności od regionu). 🙂 

Z nazwą „Rodos” związana jest ciekawa historia, która bardzo spodobała się moim dzieciakom. Podobno wyspę z głębin morza wydobył bóg słońca – Helios. Stało się to w czasach kiedy trzech braci: Zeus, Posejdon i Hades, dzieliło się władzą nad światem. Helios nową wyspę nazwał imieniem swojej ukochanej Nimfy –  Rhodes (gr. Ρόδος). Natomiast Ρόδος to starogrecka nazwa hibiskusa, który wciąż rośnie na wyspie. Ta historia stała się u nas wstępem do rozmów o całej mitologii greckiej! Opowiem Ci o tym innym razem. 🙂

A teraz przejdźmy do konkretów!

KIEDY NAJLEPIEJ WYBRAĆ SIĘ NA RODOS?

Przełom maja i czerwca to już jest czas kiedy na Rodos jest naprawdę ciepło – temperatura około 25 stopni i brak opadów. Potem świetnie jest też we wrześniu – temperatury w dalszym ciągu powyżej 25 stopni i cieplutka woda. Lipiec i sierpień to miesiące przede wszystkim najbardziej upalne i… bardzo turystyczne. W sierpniu na Rodos jest gorąco i wietrznie – zwiększa się więc ryzyko wystąpienia pożarów. Dlatego, jak dla mnie, czerwiec i wrzesień są idealne. 🙂

Lot na Rodos z Gdańska trwa niecałe 3h. To taki czas, który dzieciaki są w stanie znieść bez większego wysiłku. Potem wyspa jest na tyle nieduża, że z lotniska w przeciągu max. 1,5h można dostać się do większości fajnych miejsc noclegowych.

GZIE NOCOWAĆ?

Konkretnego hotelu, apartamentu polecać nie będę – każdy ma zupełnie inne wakacyjne potrzeby. 😉 Podpowiem tylko, że z dziećmi lepiej wybierać noclegi po wschodniej stronie wyspy. Od zachodu morze szybko robi się głębokie i wieje dużo silniejszy wiatr, przez co są większe fale – ta część polecana jest miłośnikom sportów wodnych. Choć tylko po tej stronie wyspy można zobaczyć piękne zachody słońca… Za to wschodnia strona wyspy obfituje w plaże z łagodnym zejściem do morza – z dzieckiem idealnie.

My na nasze noclegowe bazy wybraliśmy okolice Lindos i Kiotari oraz niewielką miejscowość Kolymbia. To naprawdę dobre lokalizacje do zwiedzania całej wyspy. 🙂

Jeżeli lubicie spokój i nie przepadacie za tłocznymi miejscami (my tak właśnie mamy) to nie polecam noclegów w Faliraki. Ot taki pro-tip. 😉 

CO ZOBACZYĆ?

1. PLAŻA TSAMBIKA

Przede wszystkim plaże! Rodos to wyspa, na której jest pełen przekrój plaż od kamienistych, przez żwirowo-kamienistych aż po piaszczyste.

Plaża Tsambika to świetne miejsce na odpoczynek z dzieckiem. Tak, tak odpoczynek! Plaża jest długa i piaszczysta z łagodnym wejściem do morza i czyściutką wodą. Moi chłopcy na zmianę bawili się w wodzie i budowali zamki lub tunele z piasku, mogłam poleżeć i czytać książkę. Leżaków (płatnych po ok. 10€ komplet/dzień) nikomu nie zabraknie. A jak ktoś woli swój własny osobisty kocyk to też oczywiście można. Są kawiarnie i kilka tawern, więc o jedzenie na samej plaży też nie trzeba się martwić. 🙂 Dla starszych dzieci są wodne place zabaw. Można też wypożyczyć SUPa, kajaki czy rowerki wodne. 🙂

 

Plaża Tsambika swoją nazwę wzięła od klasztoru położonego na pobliskim wzgórzu. Też polecam się tam wybrać, są przepiękne widoki na całą okolicę. Podjechać można autem, ale do samego klasztoru i na wzgórze trzeba się wspiąć po schodach – jest ich prawie 300! Są ponumerowane nie trzeba liczyć. 😉

A jak już jesteś w tej okolicy to na obiad albo kolację wybierz się do Taverna Maria. Dla dzieci jest duża przestrzeń z huśtawkami, drabinkami i zjeżdżalnią. Jedzenie jest przepyszne i różnorodne (polecam ryby i domowe frytki, nie z mrożonek!). Obsługa bardzo sympatyczna, to świetna rodzinna tawerna. Lody na deser dla dzieci nie są dodatkowo płatne, a właściciel powtarza z uśmiechem, że dorośli to też dzieci, tylko trochę większe. 🙂

2. ZATOKA ANTHON’EGO QUINNA 

Słyszałam naprawdę wiele historii związanych z tą zatoką. Pewne jest jedno nazwa została nadana przez rząd grecki w ramach podziękowania za wypromowanie Grecji przez Anthonego Quinna w filmach „Działa Navarony” i „Grek Zorba”. To co było potem to już miejscowe plotki i domysły. 😉

Jeżeli chodzi o samą zatokę to jest ona naprawdę piękna i klimatyczna. Jest niewielka, więc nie będzie na niej tłumów. Zejście do morza jest kamieniste, a woda krystalicznie czysta – zadowoleni będą fani nurkowania i pływania z maską – wystarczy zrobić kilka kroków w wodę i widać ryby. 🙂

Na miejscu są toalety, prysznice i tawerna – można więc wpaść na kawę, sok, drinka i coś do zjedzenia. 🙂

Z minusów: leżaki są rozstawione całkiem ciasno, więc mniej tu wolnej i swobodnej przestrzeni dla dzieciaków. Często do zatoki wpływają statki wycieczkowe.

3. PRZYLĄDEK PRASONISI

Na samym krańcu południowej części wyspy Rodos znajduje się przylądek Prasonisi, który zimą jest wyspą. W czerwcu można było spokojnie do niego dojść – woda sięgała osobie dorosłej mniej więcej do pasa, za to w lipcu czy też sierpniu można spokojnie na przylądek przejść „suchą stopą”. Tutaj łączą się ze sobą dwa morza: Śródziemne i Egejskie. Wieje tutaj też dość silny wiatr, dlatego przylądek Prasonisi jest idealnym miejscem dla windsurferów i kitesurferów. A dla dzieciaków – gigantyczna piaszczysta plaża z łagodnym zejściem do morza. 🙂

4. DOLINA SIEDMIU ŹRÓDEŁ

Wyspa Rodos jest głównie kamienista i sucha i porośnięta drzewkami oliwnymi. Ale nie tutaj! 🙂 Dolina Siedmiu Źródeł to naprawdę ciekawa odmiana od piasku, żwiru i plażowania. Można tu dotrzeć na dwa sposoby: przede wszystkim górną ścieżką, ale ja zdecydowanie polecam drugi sposób, czyli przejście podziemnym akweduktem. Tunel ma długość ok 200 m., idzie się w ciemności brodząc w przepływającej zimnej wodzie. Ciekawe doświadczenie. 🙂

W Dolinie Siedmiu Źródeł jest restauracja – przepięknie umiejscowiona w cieniu drzew i nad strumieniem, z naprawdę dobrym jedzeniem i lodami. Wokół stolików kręcą się i pokrzykują pawie licząc na to, że turyści odstąpią im trochę jedzenia. 😉

Zwiedzanie Doliny Siedmiu Źródeł jest bezpłatne.

5. DOLINA MOTYLI

Dolina Motyli (Petaloudes) to jedna z największych atrakcji Rodos i typowe miejsce dla wszystkich wycieczek. W czerwcu było tutaj jeszcze całkiem spokojnie. 😉 Ale to też może dlatego, że najwięcej motyli jest tu w lipcu i sierpniu. Właściwie to nawet nie motyli, a ćmy – Panaxia Quadripunctaria. Ćmy te przylatują tutaj do orientalnych drzew – ambrowców wschodnich (sweetgum).

Spacer po tym rezerwacie przyrody jest naprawdę ciekawy. Ścieżka z licznymi mostkami nad strumykami i tarasami przy wodospadach ma ok 1,5 km. Spaceruje się zacienioną i wilgotną doliną, można więc odpocząć od upałów. 

Zwiedzanie Doliny Motyli jest płatne – bilet kosztuje 5€‎ od osoby.

Obok jest też farma strusi i mini zoo, ale to średnio wpisywało się w nasze zainteresowania i tam już nie dotarliśmy. 

6. MONOLITHOS

Na południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy zachowały się ruiny zamku Joannitów – położone na szycie skały, tuż przy brzegu morza. Wyglądają niesamowicie! 🙂 Kiedyś wypatrywano stąd piratów, teraz stoi tu mała cerkiew, a pozostałości wielkich murów rozbudzają dziecięcą (i nie tylko) wyobraźnię. 

Wstęp jest za darmo, parking tuż pod skalistym wzgórzem. 

7. LINDOS

Lindos to małe miasteczko z charakterystyczną białą zabudową, wąskimi alejkami i kamiennymi ścieżkami. Nad miastem a wzgórzu wznosi się Akropol z pozostałościami świątyni Ateny. Już sam widok z góry jest niesamowity. 🙂 Przyjechaliśmy tutaj i w ciągu dnia na zwiedzanie Akropolu i na wieczorną kolację (polecamy lokalne naleśniki!). Po zmroku Akropol jest pięknie oświetlony. 

Minus: Osiołki –  jako sposób transportu na wzgórze z Akropolem.

8. RODOS

Jeżeli lubisz spacerować po mieście to miasto Rodos z pewnością Ci się spodoba. Niestety nie jest to ulubione zajęcie moich dzieci, więc spacerujemy tyle na ile starcza im sił. W mieście Rodos warto przede wszystkim przespacerować się po najstarszej części miasta – kamienne uliczki mają niesamowity klimat. A jeśli Ty i Twoja ekipa macie dużo sił i chęci to w mieście Rodos warte odwiedzenia są: Pałac Wielkiego Mistrza oraz Muzeum Archeologiczne. 🙂

Jednak moim chłopcom najbardziej podobał się spacer wzdłuż murów miasta do portu Mandraki. To podobno tutaj stał kiedyś Kolos Rodyjski. Teraz stoją tu kolumny z jelonkami i oczywiście wiatraki, które zobaczysz na niejednej widokówce. 🙂 

9. EMBONA

Niewielka miejscowość Embona leży u podnóża najwyższej góry na wyspie i słynie przede wszystkim z produkcji win. Można więc zwiedzać winnice i zostać na degustację lokalnie produkowanych win. Polecam, są naprawdę pyszne! Główni producencie wina w Embonie to: Kounakis, Alexandris i Merkouris. My byliśmy w Kounakis. A naszym niepełnoletnim chłopcom zaproponowaliśmy degustację lodów – też byli zadowoleni. 🙂 

Embony nie traktowaliśmy jako cel sam w sobie, ale wpadliśmy tu przejazdem do Monolithos. 

10. ZACHÓD SŁOŃCA NA PLAŻY KAMIROS

Ponieważ po wschodniej stronie wyspy nie ma zachodów słońca, a ja bardzo je lubię to wybraliśmy się na zachodnią część wyspy, żeby taki zachód słońca obejrzeć i trafiliśmy na naprawdę ładny pokaz barw. 🙂 Kamiros to plaża żwirowo-kamienista przy której są dwie restauracje. Na kolację przy zachodzie słońca wybraliśmy tę o nazwie Amythita. 

11. LOKALNA CERAMIKA

Wiem, że 10 punktów, wyglądałoby lepiej, ale będąc na wyspie Rodos warto zwiedzić nie tylko lokalne winiarnie czy rodzinne fabryki oliwy. Rodos słynie jeszcze z wyjątkowo gliniastej ziemi – dużo jest tu więc małych i większych wytwórni ceramiki. Każda pracownia ma swój wyjątkowy styl, w większości można podejrzeć pracowników, którzy nadają kształt kawałkom gliny lub ręcznie malują wazony, miski i talerze… 🙂 Ceramika to też świetna pamiątka z podróży…

 

I jak spodobało Ci się Rodos? Udało mi się rozbudzić w Tobie chęć pojechania i zobaczenia tego kawałka Grecji? Mam nadzieję, że tak i trzymam kciuki, żeby rodzinny wypad na wyspę był świetny! 🙂

A jeśli podoba Ci się „mini-przewodnik na rodzinne potrzeby po Rodos”, który stworzyłam daj mi o tym znać na Instagramie lub Facebooku. Wystarczy kciuk w górę lub instagramowe serduszko, żebym wiedziała, że to co zrobiłam przydaje się i warto to robić dalej 🙂 Dziękuję!

Rate this post
(Visited 25 times, 1 visits today)

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *