„Ciszka. Opowieść o uważności” – kiedy potrzebna jest cisza

Są takie dni, kiedy moje Brzdące potrzebują znaleźć w sobie spokój. Pewnie działo się za dużo i zbyt wiele spraw spadło na ich jeszcze-nie-dorosłe głowy lub ilość wrażeń trochę je przytłoczyła. W te dni szukamy ciszy, zwłaszcza wieczorem, tuż przed snem. Wcale nie jest łatwo znaleźć ciszę w sobie… ale mamy na to coraz więcej sposobów, jednym z nich są książki – takie spokojne, wyciszające, ale ciekawe. Jedną z nich pokażę Ci dzisiaj, chcesz? Tylko zaparz sobie herbatę, usiądź wygodnie i zobacz…

„Ciszka. Opowieść o uważności” 

„Ciszka. Opowieść o uważności” to książka, która pomoże Ci zaopiekować się myślami Brzdąca. Pomoże się uspokoić, złapać oddech i odkryć rzeczy, które dostrzec można tylko w ciszy…  Na przykład malutkie stworzonka mieszkające pod podłogą.

Rodzina Papillon mieszka w starym domu w niewielkim miasteczku w Belgii. Mama, tata, dwoje dzieci: Bruno i jego młodsza siostra Sophie oraz pies Grand. Chodzą na wspólne spacery, dużo ze sobą rozmawiają i uwielbiają piec francuskie ciasteczka z miodem – couque

Niestety co i rusz małą Sophie męczą w nocy koszmary. Rodzice i starszy brat w trudnych chwilach starają się jak tylko mogą, żeby jej pomóc. Po jednym z takich złych snów Sophie znajduje w pokoju złote skrzydełko… Rodzicom wydaje się ono wyjątkowo znajome – pewnie należy do jakiegoś zwierzęcia. Podpowiadają dzieciom, żeby napisały ogłoszenie i rozwiesiły je w ogródku. Mija jakiś czas i Sophie znowu krzyczy w nocy i spada z łóżka na śpiącego obok psa. Kiedy przybiega jej brat zauważają, że po złote skrzydełko właśnie ktoś przyszedł…

Te małe złote istotki znikają kiedy tylko usłyszą jakiś hałas. Mama oczywiście wyjaśnia dzieciom co to za stworzenia mieszkają w ich domu. To Ciszki, które bronią przez złymi snami, czasami też z większymi koszmarami muszą stoczyć prawdziwą walkę, w której gubią skrzydełka… Ciszki można zobaczyć tylko w jeden sposób – będąc cichym i spokojnym. I tu w książce pokazana jest świetna relaksacja dla dzieci:

„Wydychamy teraz powietrze przez nosek i wydychamy ustami. Czujecie, jak ciepły jest wasz oddech? Jak ładnie pachnie w tym pomieszczeniu? Poczujecie ciepło słońca na waszych policzkach…”

Nie jest łatwo napisać książkę, która od początku do końca będzie umiała utrzymać spokojną atmosferę, pełną ciepła i czułości jednocześnie nie będąc dla dziecka nudną i nużącą. Magdalenie Subocz, autorce „Ciszki” doskonale się to udało! A ilustracje wykonane przez Ewę Kownacką świetnie wpisują się w klimat książki.

Dla mnie takie książki są dla mnie na wagę złota. Nie tylko wyciszają dziecko, ale też i uczą jak uspokoić się samodzielnie. Wydawnictwo Dziwimisie, poproszę więcej takich książek! 🙂

„Wystarczy, że zamkniecie oczy i zaczniecie spokojnie oddychać. Spokojnie nabierać powietrze i delikatnie je wypuszczać. Wtedy zawitacie do krainy jaką jest CISZA. Tam odwiedzicie miejsca, które są przepełnione spokojem, koncentracją i harmonią…”

(Visited 82 times, 1 visits today)

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *