Nasze ulubione gry planszowe

Tego roku nie zacznę od książek – zacznę od… gier planszowych! 🙂 Tak, tak, początek stycznia i grudzień minęły nam wyjątkowo rodzinnie – najpierw chłopcy byli przeziębieni, potem kwarantanna w przedszkolu, święta, sylwester i … tak oto zaprzyjaźniliśmy się z nową formą rodzinnego spędzania czasu  – planszówki! 🙂

Od razu powiem Ci tutaj trochę o tym jak wybieramy gry planszowe. Na pokładzie u nas jest 3 i 5 latek, gry więc muszą być dopasowane do ich wieku (choć część gier mamy takich tylko dla Starszaka, bo Młodszy nie wciągnął się jeszcze aż tak bardzo w granie w planszówki). Staramy się dobrać gry tak, żeby były ciekawe i fajne też i dla nas –  dorosłych, bo przecież na tym właśnie polega cała frajda, aby każdy się dobrze bawił. 😉

To skoro już wyjaśniłam co nie co, pora na konkrety! Oto lista naszych ulubionych planszówek, a na niej aż 10 gier, sprawdzonych i przetestowanych przez dzieci i dorosłych! 🙂

1. W OGRODZIE (Haba)

To gra, od której zaczęliśmy przygody z planszówkami. Przeznaczona jest dla dzieci już od 2 r.ż. i są w niej bardzo proste zasady  – trzeba do koszyka pozbierać owoce z drzew zanim dojdzie do nich kruk. O tym, który zbierzemy owoc decyduje rzut kostką z kolorami. Gra jest też bardzo dobrze wykonana jest duża drewniana kostka, drewniane są też owoce, a droga do ogrodu, drzewa i koszyczek wykonane są z grubej tektury. Teraz chłopcy znają już jej zasady na wylot, mogą więc grać w nią we dwóch. 🙂 Mam też wrażenie, że „przegrana” w tej grze całkiem się Maluchom podoba – przecież mogą wtedy nakarmić głodnego kruka 🙂

Zobacz gdzie możesz kupić grę: Moja pierwsza gra Haba: W ogrodzie

2. POTWORNE PORZĄDKI 

Gra „Potworne porządki” też jest przeznaczona już dla młodszych dzieci (3+). Najpierw trzeba wybrać planszę pokoju (są 4), a następnie z woreczka losować wyposażenie tego pokoju – łóżko, lampkę, obraz, misia itp. Trzeba rozpoznać je po kształcie! Przeszkadzają w tym karty potworków, które w dotyku przypominają karty wyposażenia pokoju. Wygrywa ten, kto pierwszy zagospodaruje swój pokój. Bardzo ją lubimy, jest bardzo zabawna, a rozgrywka zajmuje ok 15 min. 🙂

Muszę Ci jeszcze wspomnieć, że to gra od wydawnictwa Nasza Księgarnia, a za szatę graficzną odpowiada Maciej Szymanowicz, który stworzył też piękne ilustracje do książek takich jak: „Krasnoludki – fakty, mity i głupoty”, „Ale auta, odjazdowe historie samochodowe” czy też „Rok w krainie czarów”.

Zobacz gdzie możesz kupić grę: Potworne Porządki
A film wydawnictwa Nasza Księgarnia z zasadami gry możesz obejrzeć tutaj: „Potworne porządki – zasady gry”

3. POTWORY DO SZAFY 

A skoro już przy potworach jesteśmy to od razu pokażę Ci grę, w którą moje Brzdące bardzo lubią grać. To „Potwory do szafy” wydawnictwa Granna, gra przeznaczona jest również dla młodszych dzieci – od 3 r.ż. Zasady nie są tak proste jak w grach wymienionych wyżej, ale też dzieci szybko się ich uczą. A ilustracje potworów są naprawdę świetne!

Gra składa się z kart potworów (20), żetonów zabawek (10), żetonów łowców doskonałych (2) i 3 części potwora Zębogona oraz szafy, do której odkłada się karty potworów.

To gra na ćwiczenie pamięci – taka zmodyfikowana wersja memory. Trzeba odesłać wszystkie potwory do szafy! Służą do tego żetony zabawek ułożone wokół stosu kart z potworami. Każdy potwór boi się jednej zabawki (lun nasza mniej straszna wersja – trzeba znaleźć zabawkę, z którą potwór chce w szafie położyć się spać). Po każdej nieudanej próbie odszukania zabawki należy odwrócić jedną z części potwora Zębogona – gdy odwrócimy całego trzeba wywołać kolejnego potwora (odsłonięte mogą być max. 4, w przeciwnym razie gra jest przegrana.) Zabawę podkręcają karty łowców doskonałych, które mieszają żetony zabawek lub wywołują kolejnego potwora. Jest przy tym naprawdę dużo śmiechu. 🙂 Dodatkowo to gra na współpracę, a nie do rywalizacji, więc to dodatkowy plus. 

Zobacz gdzie możesz kupić grę: Potwory do szafy

4. GRZYBOBRANIE W ZIELONYM GAJU

Grałam w nią jak byłam dzieckiem. 🙂 A teraz gram razem ze swoimi Brzdącami. Oczywiście plansza nieco się zmieniła. 😉 Nasza wersja gry, czyli „Grzybobranie w Zielonym Gaju”  wydana jest przez Trefl i plansza ma dwa poziomy! Pionkami są koszyczki w różnych kolorach, do których odkłada się zebrane grzybki. Kilka pól specjalnych fajnie urozmaica grę. Dzieciom łatwo jest nauczyć się zasad. Plusem są solidnie wykonane elementy i gruba tektura, z której wykonana jest plansza. To również jest gra po którą moi chłopcy sięgają już samodzielnie. 

Zobacz gdzie możesz kupić grę: Grzybobranie w Zielonym Gaju 
Gra dla dzieci od 4 r.ż

5. DOBBLE Kids

Dobble od marki Rebel to gra, która doczekała się już całego mnóstwa wersji. My, z myślą o najmłodszym graczu, zaczęliśmy od Dobble Kids, ta część gry przeznaczona jest dla dzieci od 4 r.ż. W tej wersji na kartach są zwierzęta, które są na tyle charakterystyczne, że dzieciom naprawdę łatwo jest je odszukać i nazwać. Jest kilka możliwych scenariuszy gry. Wielką zaletą jest metalowe pudełko, dlatego grę łatwo jest wziąć ze sobą w podróż. Niestety karty nie są wykonane z grubego papieru i przy dzieciach trochę się wyginają, więc po zużyciu pewnie kupimy jakąś inną wersję, może z liczbami i figurami geometrycznymi, albo tę na plażę… zobaczymy 🙂

Tymczasem zobacz gdzie możesz kupić grę: Dobble Kids

6. MONOPOLY JUNIOR

Wersji tej gry też jest już całe mnóstwo. My mamy Monopoly Junior, w której pionkami są zwierzaki: pies, dinozaur, pingwin i kaczka, przeznaczona jest dla dzieci od 5 r.ż. Rozgrywka trwa około 20 minut i nie jest skomplikowana. Kupuje się pola takie jak: pizzeria, lodziarnia, muzeum, tor wyścigowy, czy też zoo lub sklep z zabawkami, za które pobiera się czynsz od kolejnych zawodników. Gra kończy się w momencie gdy któryś z zawodników nie będzie miał już banknotów. Był czas kiedy starszak tę grę wyciągał codziennie. 😉

Zobacz gdzie możesz kupić grę: Monopoly Junior

7. KOCIAKI ŁOBUZIAKI

„Kociaki Łobuziaki” od wydawnictwa Nasza Księgarnia to bardzo fajna gra zręcznościowa dla dzieci od 5 r.ż (choć 4 latki też sobie poradzą)! Grać w nią mogą maksymalnie 4 osoby, bo właśnie tyle jest plansz pokojów z zabawkami. Po tych pokojach biegają kociaki i zbierają zabawki. Im więcej zabawek uda się zebrać tym dostaje się więcej punktów. 

Najtrudniejszy etap gry to według mnie rozkładanie planszy ;). Jest przy tym trochę pracy, żeby posortować kafelki według rodzaju zabawek, a potem jeszcze według ilości punktów. Ale potem sama gra jest bardzo przyjemna! 🙂

Szatę graficzną gry Kociaki Łobuziaki przygotował wspomniany już wyżej Maciej Szymanowicz, ilustracje są więc naprawdę fajne. 🙂

Tu od razu dodam link do filmu z instrukcją gry w Kociaki Łobuziaki 
A tu sprawdzisz, gdzie możesz kupić grę: Kociaki Łobuziaki

8. WSIĄŚĆ DO POCIĄGU: PIERWSZA PODRÓŻ 

Zauważyłam, że w większości gier, w które gramy, nie używa się kostki. Tak samo jest i tym razem. „Wsiąść do pociągu: pierwsza podróż” marki Rebel to uproszczona wersja gry „Wsiąść do pociągu”. Przeznaczona jest dla dzieci od 6 r.ż, ale u nas 5 latek bardzo polubił w nią grać.

Na grę składa się plansza z mapą największych europejskich miast, plastikowe pionki pociągów i karty – z kolorowymi wagonikami i biletami określającymi trasy, które trzeba zbudować. Umiejętność czytania nie jest konieczna, bo każde z miast oznaczone jest przejrzystym piktogramem – dziecku łatwo jest go odszukać na mapie.

Wygrywa ten, kto jako pierwszy zrealizuje 5 biletów – czyli zbuduje połączenia kolejowe między poszczególnymi miastami. Jest też złoty bilet – specjalna nagroda dla tego gracza, który jako pierwszy połączy miasto ze wschodu z miastem z zachodu mapy.

Zobacz gdzie aktualnie kupisz grę: Wsiąść do pociągu: pierwsza podróż

9. WIRUS (Muduko)

Wirus to gra, która bardzo kojarzy się Starszakowi z aktualnie nam panującym koronawirusem. 😉 Choć wydana została dużo wcześniej. Wirus to gra karciana, wydana przez Muduko dla dzieci od 8 r.ż. Gra nie zajmuje dużo miejsca, zasady nie są bardzo skomplikowane, a rozgrywka jest krótka – ok 15 min. (to będzie dobra gra, żeby wziąć ją ze sobą w podróż pociągiem lub do restauracji czy kawiarni by umilić czas oczekiwania na zamówiony posiłek).

W grze chodzi o to by zebrać 4 różne i zdrowe „organy” (serce, wątrobę, kości, mózg…), to wcale nie jest takie proste, bo przeciwnik może zarazić nasz organ wirusem. Są też lekarstwa i szczepienia, które organy ratują. Są też karty specjalne U nas to taka gra „od czasu do czasu”. Gra doczekała się już dodatku „Wirus 2 Ewolucja”, ale jeszcze w nią nie graliśmy. 😉

Sprawdź gdzie aktualnie można kupić grę: Wirus
A tutaj jest filmik: prezentujący zasady gry i przykładową rozgrywkę

10. WARCABY

To gra klasyk. 🙂 Sięgamy po nią gdy Starszak ma siły na „trudniejsze” rozgrywki. Sprawdza się wtedy świetnie. Nasza wersja powstała z planszy do szachów kupionej dawno dawno temu i zakrętek. To tak w stylu zero waste. 😉

 

Gry planszowe są naprawdę fajnym rodzajem spędzania czasu z dziećmi. Choć musimy uważać na emocje towarzyszące grze. Czasami trudno jest się Maluchom pogodzić z równymi dla wszystkich zasadami gry czy też zmierzyć emocjonalnie z przegraną. Wtedy trzeba mieć dużo cierpliwości na tłumaczenia i siły w ramionach do przytulania i ojojania. 😉

 

P.S Zachęcam Cię też do szukania gier używanych, „z drugiej ręki„! Możesz pożyczyć lub wymienić się na gry ze znajomymi. Wtedy planszówki nie zdążą się znudzić. Może być też tak, że dana gra już się komuś „ograła” lub nie wzbudziła zainteresowania i sprzedaje ją po niższej cenie np. na olx. 🙂

(Visited 267 times, 1 visits today)

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *